ks. Gabriel
ksGabriel.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
O mnie
ksGabriel
Radom
Słówko o mnie
Cześć. Słowo o mnie? Jestem księdzem ... a to już dużo mówi. Dlaczego tu jestem? Bo chcę podzielić się z Wami swoją wiarą i przekonaniami. Moje zainteresowania
Zobacz mój profil
Księga gości
 
Notki
Ef 1, 3 nn 2010-09-12
Świadomość, że Bóg mnie kocha i ma dla mnie plan zbawienia budzi we mnie radość i pokój serca. W tym świetle jakiekolwiek trudy życiowe ukazuję się jako próba w drodze do tego, jakże pewnego celu. Boże, nie daj mi odwrócić wzroku od Ciebie. Nie daj mi zwrócić serca ku marnościom tego świata. Oby nic mnie nie było w stanie odłączyć od Twojej MIŁOŚCI! Przyjąłem Cię, Panie, jako mojego Pana i Zbawiciela. To dla Ciebie pragnę żyći chcę wciąż poznawać Twoją wolę. Panie, daj mi swojego Ducha, abym dobrze spełnił przygotowane dla mnie zadanie... <+><
Łk 17, 11 - 19 2010-08-31
Tak wiele Panie otrzymuję od Ciebie. Doświadczam tej ogromnej Miłości. Ty sam mnie wspomagasz i wysłuchujesz. Dokonałeś we mnie tak wielu wspaniałych dzieł. Uzdrowiłeś moją duszę, podniosłeś i uradowałeś, przekształciłeś we mnie swój obraz, odnowiłeś we mnie swoje Święte Oblicze. Codziennie doświadczam Twojej miłującej obecności. A jednocześnie tak mało jest we mnie dziękczynienia, tak mało wysławiam Cię, Panie. Jakby to wszystko należało mi się. Czuję swoją niegodność, Panie. Swoją niewystarczalność. Dlatego uwielbiam Cię za to, że mnie tak cudownie stworzył, że zapraszasz mnie do wspólnoty ze Sobą, że chcesz przychodzić do mnie jak do swojego mieszkania. Uwielbiam Cię, za to, że powołałeś mnie do swojego Kościoła nazwałeś mnie swoim Przyjacielem. Dziękuję Ci Panie, że mogę należeć do Wspólnoty Zbawionych.
Panie, przymnóż mi wiary!!!
Jezu, Ty przynosisz zbawienie wszystkim, którzy uwierzą w Ciebie

Droga człowieka ... skomplikowana i prosta jednocześnie ... 2010-08-28


Bo myśli moje nie są myślami waszymi
ani wasze drogi moimi drogami -
wyrocznia Pana. 
Bo jak niebiosa górują nad ziemią,
tak drogi moje - nad waszymi drogami
i myśli moje - nad myślami waszymi.
(Iz 55, 8-9)

Drogi ludzkie często odbiegają od Bożych dróg. Ludzie nie widzą, a może nie chcą widzieć tego, co przygotował dla nich Pan. Nie potrafią dostrzec Pełni Życia przygotowanej przez Miłość. Zatopieni w małostkowości codzienności nie potrafią wznieść oczu ku wieczności, ku Drodze Światła, którą jest Pan. Bóg patrzy na nasze drogi codzienności, gdzie często panuje nienawiść, gniew, brak przebaczenia, brak miłości, egoizm, pycha, krzywda, niesprawiedliwość i nie zgadza się na takie drogi. Stawia konkretny znak sprzeciwu. A jest nim życie jego świętych, którzy poznali Prawdę i skosztowali jak dobry jest Pan. Po tym doświadczeniu ich życie już nigdy nie było takie samo ... Gotowi byli nawet na śmierć, bo wiedzieli, że za tą zasłoną czeka na nich Życie piękniejsze i cudowniejsze od tego, które wiodą na ziemi. I wiedzieli, zę byliby głupcami, gdyby sprzedali je za srebrniki tanich przyjemności czy zabezpieczeń materialnych. Czy Twoje serce jest gotowe, by szukać Prawdy, która nada nową jakość i wartość Twojemu Życiu? Czy zechcesz zasmakować jak dobry jest Pan? On czeka na Ciebie, na Twoje serce otwarte i gotowe na nieznane z JEZUSEM ... <+><
NA ZAWSZE W PAMIĘCI 2010-04-13
 

+ Gdy ból zawładnie całą mą duszą
I horyzont się ściemni jak noc
A serce rozdarte męki katuszą,
Jezu ukrzyżowany, Tyś moja moc.

Gdy dusza bólem zmroczona
Wytęża siły i walczy bez wytchnienia,
A serce w udręczeniu gorzkim kona,
Jezu Ukrzyżowany, nadziejo mego zbawienia.

I tak dzień po dniu upływa,
A dusza kąpie się w goryczy morza,
A serce się we łzach rozpływa,
Jezu ukrzyżowany, Ty mi świecisz jak zorza.

A gdy kielich goryczy się przelewa
I wszystko wobec niej jest sprzysiężone,
A dusza ogrójcowe chwile przeżywa,
Jezu ukrzyżowany, w Tobie mam obronę.

Gdy dusza w poczuciu swej niewinności
Przyjmie od Boga te dopuszczenia,
Wtenczas serce jest zdolne odpłacić się miłością za przykrości,
Jezu ukrzyżowany, mą słabość we wszechmoc zmieniaj.

(s. Faustyna, Dzienniczek 1151)

2010-04-09
 Wróciłem po bardzo długiej podróży. To była podróż do serca. Właściwie poszukiwanie swojego własnego serca.
Zapytasz się, czy mi się udało?
Jestem znów u siebie to najlepszy dowód ... 
SPOTKANIE 2009-04-19
Ostatnio czytamy teksty o Zmartwychwstałym Jezusie, o tym jak pokazywał się swoim Uczniom. Stanąć obok Niego ... Poczuć fizycznie Jego obecność ... Spojrzeć mu w oczy ... Uchwycić się Jego dłoni ... Poczuć Jego siłę ... Bezcenne (nie kupisz tego nawet będąc posiadaczem Master card). Doświadczyć obecności Boga - Człowieka, o tym marzy chyba każdy wierzący. Czy aby ... ?? Czasem wydaje mi się, że czuję Jego obecność ... nawet w ten nie do opisania fizyczny sposób. Ale wtedy zaczynam się bać, czego On ode mnie będzie wymagał. Ja lubię mieć wszystko poukładane i pod totalną kontrolą ... choć muszę przyznać, ze nigdy tak nie jest. I ta walka o porządek w moim życiu stała się moją życiową walką.
Ostatnio zrozumiałem, ze to wcale nie o to chodzi. Tu chodzi o to, by pójść za Nim takim jakim się jest dzisiaj. Ze wszystkimi swoimi zranieniami, doświadczeniami, zdradami, marzeniami i oczekiwaniami. A On w drodze ... powoli ... wszystko będzie prostował. Na czym to polega, to prostowanie życia? Wydaje mi się, że na oddawaniu wszystkiego Jemu. Każdej sfery swojego życia ... powoli ... w swoim czasie. Potrzeba tylko wiary i zaufania. Czy Mu ufam? ....
ALLELUJA !!! 2009-04-12
 

OD TEJ PORY JUŻ NIC NIE BĘDZIE TAKIE SAMO !!!
ZACHĘTA DO DROGI ... 2009-04-10

Pamiętaj, jutro też jest dzień. Czasem wydaje nam się, że nie jesteśmy w stanie udźwignąć codzienności, albo też wydaje się ona zbyt skomplikowana żeby ją zmienić. Od jakiegoś czasu przygotowywałem młodych ludzi, którzy od lat żyli ze sobą do sakramentu małżeństwa. Nasze wspólne rozmowy zawsze kończyli słowami, że nie ma po co zmieniać tego co już jest. A poza tym oni nie są pewni czy tego chcą. Byłem uparty. :-)
Dzisiaj pojednali się z Panem w sakramencie pokuty a w Niedzielę Zmartwychwstania biorą ślub. Dziś ze łzami w oczach i radością w sercu przyjmowali Jezusa do siebie. To prawdziwy cud, którego nawet oni sami się nie spodziewali. Jako kapłan często jestem świadkiem takiego Zmartwychwstania :-) Nie potrafię nawet tego wyrazić słowami takie jest to piękne. Ale często też jestem tam świadkiem walki i zmagania się ze sobą i światem. I tak jak wiele jest osobowości, tak wiele jest dróg do Pana Boga. Myślę, że Twoja droga prowadzi Cię przez pustynię. Zrozum mnie dobrze ... Wrócić do Źródła, to odnaleźć Przebaczenie, to uwolnić Miłość. Szukaj Chrystusa ... a On Cię poprowadzi. Poszukaj dobrego  spowiednika, lub kierownika duchowego, który Ci pomoże zrozumieć siebie i odnaleźc wiarę. nie poddawaj się. Jestem z Tobą w tej walce.
adres mailowy:
wimi32@op.pl

CISZA ... 2009-04-10

Dziś zapadła Cisza ...
Uczestnicząc w Liturgii Wielkiego Piatku nie rozumiem do końca wszystkiego. Przed tajemnicą śmierci chylę czoło. Kiedy umiera Ci ktoś bliski zawsze zadajesz pytanie: dlaczego?? Jaki sens ma śmierć?? Do czego prowadzi??
Jest wiele pytań, na które nie znam odpowiedzi ... I pewnie do śmierci nie dam rady poznać ...
Ale jest tutaj jeszcze Nadzieja, że to wszystko ma sens. W tym momencie ukryty przede mną. Ale On tam jest i kiedyś poznam go. Tak jak Apostołowie, uciekali nie rozumiejąc, ale i ucieszyli się radością niewymowną, kiedy zobaczyli Zmartwychwstałego. Pewnie nadale niewiele rozumiejąc :-) Ufam, że pod powłoką doczesności działa Boża Miłość, która wszystko przemienia.
Dzisiaj byłem świadkiem uzdrowienia duchowego.
Bogu niech będą dzięki!!!
P.S. Nie wiem czy ucieczka jest dobrym rozwiązaniem. Nie umiem odpowiedzieć na pytanie jak to będzie, gdy się wróci ... Ale ufam, że to dobra droga ... Miłość i Przebaczenie. Będę dziś modlił się za Ciebie :-)

 

 
WIELKI CZWARTEK 2009-04-10
 
Dzień ustanowienia Eucharystii i kapłaństwa. Od kliku lat najszczęśliwszy dzień w moim życiu. W tym dniu odnajduję swoją tożsamość i swoją drogę. I kiedy w ciągu roku pobłądzę, pójdę drogami, którymi nie powinienem pójść ... to Wielki Czwartek jest jak latarnia, która pokazuje mi właściwy kierunek. Wtedy z radością idę za tym Światłem, kiedy wokół ciemność. Nie wiem co będzie jutro, nie wiem jaka będzie moja przyszłość, nie jestem pewien czego ode mnie oczekuje Bóg i jakie postawi przede mną zadania. Jednego jestem dziś pewien... ON JEST PRZY MNIE!. On jest również przy Tobie. On nigdy nie opuszcza. Jest WIERNY. I ta stałość Boga sprawia, że czuję się bezpieczny. Dziękuję za to Bogu!

 
Wiesz Siostro, każdy z nas ma zakręty w życiu ... nie jesteśmy w stanie ich ominąć. A z tego o piszesz, tęsknisz za rodziną, za domem, za normalnością, którą zostawiłąś za sobą ... A może w ten sposób Bóg chce Ci coś powiedzieć ... Może warto wrócić do Źródła i stamtąd kontynuować drogę. Kiedyś zgubiłem się w górach ... nie mogłem znaleźć szlaku, który by mnie poprowadził do obranego celu. Wtedy spotkałem innego człowieka, który podpowiedział mi, żebym wrócił do miejsca, w którym szlak jest widoczny a wtedy z pewnością znajdę drogę. Tak zrobiłem ... i odnalazłem cel. Może Twoje pragnienia chcą Ci coś zakomunikować ... może warto odnaleźć w sobie odwagę by ich posłuchać i podjąć jakieś decyzje ... Odnajdź właściwy szlak ... Twój Szlak :-)
P.S. Cieszę się, że postanowiłaś pójść do spowiedzi.

Zobacz serwisy INTERIA.PL